Jaki dach?

Jaki dach?

Jaki dach, taki (ewentualny) problem, czyli studium przypadków domów jedno- i wielorodzinnych. Powiało grozą…? Mam nadzieję, że tak tego nie odbierzecie. Uznałam, że polskim inwestorom należy się garść wiedzy, czy raczej obrazków, jak poszczególne typy dachów „radzą sobie” z zalegającym śniegiem. Oczywiście nie sam kształt przesądza o potencjalnej awarii, a jakość wykonania, jednak chciałabym, aby ten wpis posłużył jako wskazówka, gdzie mogą pojawić się niebezpieczeństwa. Innymi słowy, zależy mi, żebyście znali konsekwencje wyboru.

Info ogólne: zdjęcia robione były tego samego dnia, skupiłam się na dachach stromych, bo do płaskich miałam ograniczony dostęp 😀 Poza tym jest to temat na osobny artykuł, do którego chciałabym wrócić, a główny statysta – śnieg – zdążył stopnieć. Zapraszam do lektury!

Dachy strome, co to znaczy?

Jest to najbardziej pojmana grupa, bo zaliczają się do nich jedno-, dwu- i wielopołaciowe dachy, jak również mansardowe, naczółkowe, półszczytowe, polskie i.in. Inaczej mówiąc wszystkie poza płaskimi 🙂 Ponieważ w prawie budowlanym nie ma odpowiedniej definicji, a urzędy gmin różnie traktują ten termin, można przyjąć, że chodzi o dachy z połacią / -ami o nachyleniu większym niż 12 st. Albo 15 stopni, bo i takie zapisy widziałam.

Wśród tych typów, można zauważyć dość wybijającą się cechę, istny znak naszych czasów: ukryty lub widoczny okap. Wydaje mi się to dość mocno nieprecyzyjnym podziałem, może wręcz umownym, bo przecież każdy dach stromy ma okap, nawet maleńki, jedynie rynna i rury spustowe mogą być ukryte lub widoczne. Trzeba też wspomnieć, że choć sam system odprowadzania wód opadowych sięga naprawdę odległych (pra)wieków, tak powszechnie stosowanie rynien i rur spustowych jest dość „młodym” zjawiskiem. Młode, czy stare, obecnie wymagane prawnie. Troszkę bełkotu:

Przepisy dot. ochrony przed zawilgoceniem i korozją biologiczną
Zapis w Warunkach Technicznych dot. ochrony budynków przed zawilgoceniem i korozją biologiczną.

Dygresja: zapis par. 315 dedykuję każdemu entuzjaście kontroli ruchu pary wodnej przez przegrodę 😀 Chodzi oczywiście o „oddychającą” ścianę, głównie w aspekcie konstrukcji szkieletowatych.

Dachy „bezokapowe”.

Obecnie panuje moda na bryły rodem z dziecięcych rysunków. I wcale się nie dziwię, bo wygląda to nowocześnie i „czysto”. Oczywiście nie same rysunki, a współczesna architektura 😀 Jednak jak to zazwyczaj jest, im coś prościej wygląda tym trudniej to wykonać. A przynajmniej wykonać starannie, żeby po pierwszej ulewie (bo mówimy o dachach) nie zalać sobie ścian.

Przykład nr 1.

Uwielbiam ten dom. Jest niewielki, ma prostą bryłę, wielkie przeszklenia, kolor elewacji wpasuje się idealnie w każdą scenerię. Nie wątpię, że ukryta rynna i rury spustowe są dobrze wykonane. W przeciwnym razie na pewno natychmiast pojawiłoby się rusztowanie i ekipa naprawcza. Jednak jest mikrominus. Ściana szczytowa (ta prawa z 3 oknami) jest skierowana na północny wschód, co za tym idzie – frontowa na wystawę wschodnio-południową, choć to południe tak średnio, bo zasłania ją sąsiedni budynek. Budowę ukończono w lipcu 2015, czyli minęło kilka lat, a elewacja nadaje się już do czyszczenia. Choć może to tylko moje zdanie, bo mam lekki odchył na punkcie czystości. I niech Was nie zmyli materiał. To nie jest drewno 🙂 To okładzina ceramiczna firmy NBK Terracotta. Wróćmy może do tego mikrominusa. Skoro to nie efekt patynowania, to czego? Pewnie są to porosty i zwykły kurz. Woda roztopowa, czy opadowa nie skapuje, a po prostu spływa spokojnie po okładzinie, która jest raczej trochę chropowata (nie mylić z porowatą, bo to byłby bubel, którego niemiecki producent na pewno by nie popełnił ;P) i to być może „hamuje” brud. I to by mogło tłumaczyć, że właśnie ta elewacja, a nie północna, z gruntu skazana na zacienienie, jest… mniej świeża 🙂 Co sądzicie? Czy podjęłam dobry trop? Przejmować się? Nie przejmować się?

Jaki dach? Dach bezokapowy, Szwajcaria, Architektura Mieszkaniowa
Przykład [1] Dach „bezokapowy” pokryty tą samą okładziną co ściany zewnętrzne.

Przykład nr 2.

Do tej pory (zimowej) bardzo lubiłam ten dom. Ze względów analogicznych, jak przykład nr 1. No, właśnie. Jak zobaczyłam ten śnieżny nawis to aż mi się wyrwało: „Że cooo?”. Szczerze mówiąc nie do końca wiem, skąd ta czapa, może jakaś nieszczelność w opierzeniu spowodowała, że woda zamarzła i stworzyła taki język, który następnie pokrył śnieg i uwidocznił ten problem? Przyznaję się, nie wiem. Fakt jest taki, że trzeba uważać. Na głowę 😀

Jaki dach? Nowoczesna Architektura Mieszkaniowa, Szwajcaria, dach bezokapowy, zalegający śnieg z niebezpiecznym nawisem
Przykład [2] – prosta, współczena bryła budynku z ukrytym odwodnieniem.

Trochę bliżej:

Jaki dach? Nowoczesna Architektura Mieszkaniowa, Szwajcaria, dach bezokapowy, zalegający śnieg z niebezpiecznym nawisem
Przykład [2] – nawis śnieżny (?)

PS.: Może zastanawiacie się, czym są te małe prostokąciki zaraz pod krawędzią dachu. To „przelewy”, czyli takie awaryjne odprowadzacze wody. Ma to sens. Bo tak jak w przypadku dachów płaskich unika się „basenu”, tak przy ukrytej rynnie, nadmiar wody nie miałby dokąd uciec i wyrządziłby bardzo dużo szkód, a tak, naddatek po prostu ujdzie… płynąc po elewacji.

Dachy z maskownicami.

Przykłady nr 3, 4 i 5.

Poniższe zdjęcia chyba nie wymagają komentarza, zatem zaraz już koniec…

Jaki dach? Współczesna Architektura Mieszkaniowa, Szwajcaria
Przykład [3] – zgrabne maskowanie rynien i rur spustowych poprzez delikatne rozrzeźbienie attyki.
Jaki dach? Stromy dach z maskownicą w pasie rynnowym, zalegający śnieg, Szwajcaria, Architektura Mieszkaniowa
Przykład [4] – niesymetryczny dach z ukrytym odwodnieniem.
Jaki dach? Dach z obudowaną, maskującą rynny i częściowo rury spustowe, częścią okapu, Szwajcaria, Architektura Mieszkaniowa
Przykład [5] – inna wersja przykładu [4].

Dachy tradycyjne, z okapem.

Przykłady 6 i 7.

Na koniec dwa „tradycyjne” przykłady, choć drugi zdecydowanie bardziej niż pierwszy 😀 Oczywiście mam na myśli podejście do omawianego tematu, czyli odsunięcie zagrożenia (wody) od ścian zewnętrznych budynku. I oto są: okapy.

Jaki dach? Współczesna Architektura Mieszkaniowa, Szwajcaria, dach "tradycyjny" z wysuniętym okapem
Przykład [6] – dość subtelny, lekki dach prawdopodobnie (nie dotarłam do źródła, czyli do projektu) – wykorzystujący nie główną konstrukcję, czyli krokwie, a kontrłaty, wysunięte poza obrys budynku.
Jaki dach? Tradycyjna podmejska Architektura Mieszkaniowa, dom jednorodzinny z dachem półszczytowym. bardzo popularny styl w Szwajcarii
Przykład [7] -tradycyjny, elegancki dach półszczytowy.

Wnioski

Woda to żywioł, który lubi płatać figle. Lubi też zamarzać i zwiększać swoją objętość. Jeśli nie widzisz w tym większego problemu, stawiasz na design, super! Upewnij się tylko, że dekarz, który wykona twój dach zna się na rzeczy, i co najważniejsze, umie odczytać i wykonać dostarczony z projektem detal takiego odwodnienia. A jesli jest na tyle asertywny, że pokusi się o modyfikacje, to tylko w porozumieniu z projektantem. Wiadomo 😀



1 thought on “Jaki dach?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *