Jak urządzić mieszkanie

Jak urządzić mieszkanie

Dzisiejszy wpis ma dodać otuchy tym, którzy zastanawiają się, czy poradzą sobie z planowaniem od zera. Dowiesz się jak urządzić mieszkanie, a co najważniejsze – samemu. Za przykład posłużą dwa najważniejsze i najtrudniejsze pomieszczenia – kuchnia i łazienka. Podpowiem od czego zacząć i jaką wiedzę należy zebrać, aby wszystko miało ręce i nogi. Poradnik przyda się nie tylko przyszłym klientom, lecz również samemu projektantowi, gdyż zawiera wskazówki, jak wyjść z twarzą, gdy np. ktoś z rodziny zgłasza się o poradę, a Ty nie masz czasu, ale nie chcesz wyjść na bezdusznego. Zapraszam do lektury!

„Życie, życie jest nowelą…”

Ach, Rysiu, gdybyś wiedział…
Jest styczniowy wieczór, czytam w necie o kotletach z soczewicy, męża jeszcze nie ma, cisza i spokój, parująca herbata…
Wtem, rozlega się domyślna melodyjka rozmowy przychodzącej.
Rzucam okiem na ekran. Odebrać czy wyciszyć?
Odbieram.

„No, elo!!! Ty, słuchaj mam pytanie…”

Pukam w ikonkę głośnika, teraz w całym pokoju słyszę świergoczący głosik mojej siostry.

„Byle szybkie… Dobry wieczór ci też.”

„Co taka niemiła? Zapomniałaś, jakie mi milutkie życzenia przy opłatku składałaś?! Słuchaj, remont się szykuje… „

„… ołszit…”

Wiem co zaraz nastąpi. Wdech. Wydech. Wdech…

„Co tak sapiesz? Projekt byś mi zrobiła, co? Taki z ilościami, czego ile kupić. Taki szybciutki. Kto jak kto, ale ty wiesz najlepiej jak urządzić mieszkanie, więc machniesz raz, dwa.”

„Ale jak to sobie wyobrażasz!?! Mam zapchany kalendarz na dwa miechy w przód! Nie mogłaś mi o tym powiedzieć, jak byliśmy w Polsce!? Chociaż inwentarkę bym już zrobiła!”

„Wtedy nie było jeszcze decyzji banku! Ale już jest. Możemy kupić to mieszkanie!”

„Gratuluję. Ale teraz mówisz o remoncie, czyli chcecie podrasować starą chatę przed sprzedażą, czy mówimy o tym nowym mieszkaniu w stanie deweloperskim? Widzisz, bo remont to odtworzenie…”

„Dobra, zwał jak zwał. Oczywiście, że chodzi o to nowiutkie mieszkanko! Igła, nówka, nieśmigana… łiii… pomożesz???”

„Pomogę…”

„Ołjeee! Jesteś wielkaaa…!!!”

„Jest jeden warunek…”

„Tak!?”

„Nie ciesz się, bo tak naprawdę czeka cię mnóstwo pracy! Nie rozdwoję się, a zanim będę w PL to trochę minie [covidowy edit: tiaaa], więc w tym czasie to ty będziesz robić za architekta. Pod moim czujnym okiem opracujesz sama układ funkcjonalny twojego wymarzonego mieszkania. Choć z doskoku to będę cię pilnować. Poza tym przeniesienie własności i cała ta papierologia też trochę zajmie.”

„Wiem, jutro mam dostać projekt umowy… Ale czekaj! Co to jest układ funkcjonalny?”

Rozmowa zeszła na wątek poboczny. Mało interesujący. Po parunastu minutach wróciłyśmy na dobre tory.

„Bierz długopis, słuchaj i rób notatki…”

„Czekaj… ten nie pisze…”

„Czekam.”

„Dobra, mam!”

Wzięłam łyk herbaty i zaczynam wyliczać:

Przygotowanie do projektowania

jak samemu urządzić mieszkanie - kredki świecowe
  1. Oznajmij światu, np. na swoim fejsbuku i innych instagramach, że czeka cię remont i prosisz o odezw tych, którzy w ostatnim czasie przeszli podobny proces. Może polecą wykonawcę (weź namiar)? Zapytaj gdzie kupili materiały, czy mieli projekt, czy zmieścili się w budżecie?
  2. Przeglądaj namiętnie strony z inspiracjami (homebook.pl, Pinterest, Houzz) wpisuj nazwy po polsku i po angielsku. Jeśli masz problem polecam tłumacza Google.
  3. Dokładnie zmierz pomieszczenie. Nie zapomnij o wysokości, wymiarach w świetle okien i drzwi oraz o lokalizacji przyłączy (woda, kanalizacja, włącznik światła). Zrób też zdjęcia. Następnie oblicz powierzchnię ścian, podłogi i sufitu.
  4. Poświęć jeden dzień (pewnie sobotę) na wizyty w sklepach. Zacznij od tych prestiżowych, a zakończ na markecie budowlanym. Spisuj ceny i nazwy, rób zdjęcia. Póki co tylko zwiedzaj i pytaj o dostępność. Na negocjacje cen przyjdzie pora, gdy powstanie projekt i wstępne wyliczenia. Dodatkowo moje rabaty też pomogą.
  5. Na bazie zebranych informacji z pkt. 3 i 4 zrób tabelkę. Możesz do tego wykorzystać Excel, ale kartka i kalkulator też dadzą radę. Wpisz ilości i ceny sprzętów, płytek, oświetlenia, dodatków, etc.
  6. Znasz już orientacyjny koszt materiałów, przyjmij, że drugie tyle pójdzie na robociznę. Skonfrontuj to z możliwościami finansowymi.
  7. Ustal, czy będziecie wykonywać część prac sami, czy zlecicie je profesjonaliście.
  8. Określ termin rozpoczęcia prac i zacznij kontaktować się z wykonawcami odnoście terminów i cen. Bądź przygotowana, że na tych solidnych przyjdzie Ci nieco poczekać i usługa może wiązać się z wyższym kosztem.
  9. Przygotuj wzór umowy na wykonanie prac budowlano-wykończeniowych. Wiele przykładów jest dostępnych za darmo w internecie. Jakie kluczowe aspekty powinny znaleźć się w takim dokumencie omówimy później. W tym miejscu chcę cię przestrzec przed oszustami. Przed podpisaniem umowy nie przekazuj żadnych pieniędzy! Czerwona lampka powinna się zapalić również w momencie, gdy wykonawca nie chce nic podpisać, złożona oferta jest zbyt ogólna, brakuje mu rekomendacji i gdy… nie zadaje pytań.
  10. Czas na puszczenie wodzy fantazji. Nareszcie! Cieszysz się? Na pewno masz już w głowie jakieś pomysły, zbierzesz inspiracje z Internetu lub odwiedzonych sklepów. Weź kartkę papieru (najlepiej formatu A4, w kratkę), linijkę, kredki, pisaki, cienkopisy, farbki, słowem wszystko na co masz ochotę (i co masz pod ręką) i zacznij od rozrysowania rzutu każdego pomieszczenia. Pomocne jest trzymanie się skali, żeby projektować zgodnie z rzeczywistymi wymiarami sprzętów. Jeśli nie masz pewności co do konkretnych gabarytów i odległości sprawdź w realu, jak masz teraz. Oceń czy jest to wygodne, czy warto coś zmienić? Podam ci kilka standardowych zasad, traktuj je jako wskazówki projektowe.
  11. Jeżeli zaczną się schody, nie denerwuj się! Odłóż projektowanie na następny dzień. Odetchnij. Z dystansu lepiej ocenić niektóre pomysły. Proces twórczy, jak się sama przekonasz, zajmuje trochę czasu i wysiłku.
  12. Jeśli utkniesz na łazience lub kuchni, to może warto będzie skorzystać z usługi projektowania w sklepach z wyposażeniem. Powiem ci w którym nie będzie płaczu. Płatność za „projekt” jest rozliczana na fakturze końcowej. Skorzystaj z niej, gdy podoba ci się obsługa, rady i przykładowe projekty. Na plus takich ofert jest fakt, że łazienkami, czy kuchniami zajmują się na co dzień. Na minus, że nie jest to projekt sensu stricto, a jedynie wizualizacja 3D, niekiedy z wymiarami, ale bez wytycznych wykonawczych. Trochę inaczej sprawa wygląda w przypadku kuchni, ale o tym później.
  13. Jeśli poczujesz, że sprawa zaczyna cie przerastać to zostaw to mi.

„I to już?”

Jej dotychczas wesoły jak szczeniak labradora głosik nieco… zdechł.

„Niestety, to dopiero początek. Ale spokojnie, damy radę. Wyślij mi rzut.”
Uśmiechnęłam się pocieszająco i miałam szczerą nadzieję, że dało się to odczuć przez telefon.

„Dzięki, mam co robić, zdzwonimy się za kilka dni. Buziaki.”

„Nie ma sprawy. Pa!”

Minęło kilka dni. Kotleciki z soczewicy wyszły całkiem dobre. Na dworze było mroźno, ale na szczęście nie padał deszcz. Ciekawe, czy w tym roku spadnie choć odrobina śniegu?
Z rozmyślań wyrwała mnie wiadomość od siostry, czy możemy się zdzwonić, bo ma kilka pytań.

„Hej! Co słychać?”

„Cześć! Wszystko dobrze, dzięki. A u was? Mogę ci dać dobry przepis na danie obiadowe, coś innego, w sam raz na po świętach.”

„Dobra, ale to później, bo mam teraz w głowie kilka pytań odnośnie kuchni. Chyba nie będzie tak łatwo, jak myślałam. Co to są te kwadraty pomiędzy pokojami? To można przesunąć? Nie mieści mi się zmywarka…”

„Poczekaj, nie tak szybko. Te kwadraty to piony instalacyjne. Wentylacja, sanitarka… i nie, nie możemy tego przesunąć, bo ten pion leci przez cały budynek. Wyślij mi zdjęcie swoich pomysłów.”

„Widzisz? Co za dziadostwo, nie zmieści mi się moja 60-ka…”

„Chcesz przeszczepić stare sprzęty?”

„A czemu nie. Są prawie nowe…”

„Nie mówię nie! Bardzo podoba mi się takie podejście. To, co? Zrobimy jak ostatnim razem? Będę wymieniać, a ty sobie zapiszesz ważniejsze kwestie i pytania, ok?”

„Super, choć czuję się jak w szkole”

„Nie marudź, chwyć piszący długopis i jedziemy. Choć… moment, zróbmy sobie coś do picia. Od razu omówimy też łazienkę.”

12 minut później, po etapie posuwania babskich pierdół, poleciała pierwsza seria:

Zasady projektowania kuchni

Jak samemu urządzić mieszkanie - kotek na stole w jadalni

„Na pierwszy ogień idzie program funkcjonalny. Zadaj sobie poniższe pytania i szczerze na nie odpowiedz:

  1. Ile osób regularnie bierze udział w przygotowaniu codziennych posiłków?
  2. Czy dużo gotujesz, czy wolisz jadać poza domem?
  3. Czy robisz spore zapasy?
  4. Czy chcesz wykorzystać sprzęty, które już masz (np. płytę, piekarnik, zmywarkę, lodówkę, itp.)? Wymień i zwymiaruj je. A najlepiej zrób zdjęcie całości i numeru modelu.
  5. Czy korzystasz z dodatkowych urządzeń (np. thermomix)? Wymień i zwymiaruj je.
  6. Ile palników preferujesz? Jakie źródło energii, prąd czy gaz.
  7. Czy sprzęty AGD mają być zabudowane, czy wolnostojące?
  8. Na jakiej wysokości preferujesz piekarnik?
  9. Na czym ci szczególnie zależy (np. na wyspie z barkiem, winiarce, lodówce z kostkarką, itp.)? Pamiętaj, że niektóre sprzęty wymagają stałego przyłącza wody.
  10. Wolisz kuchnię zamkniętą, czy otwartą?
  11. Czego absolutnie nie chcesz mieć? Np. otwartych półek, witryn, sprzętów na wierzchu, zmywarki.”

„Mogę mieć pytanie?”

„Jasne, o co chodzi?”

„Ktoś może nie chcieć zmywarki?”

„Zgadza się, są tacy. Nawet mają przekonujące argumenty, np. są singlami i zanim zapełnią kosze miną 3 dni i wszystko zaschnie i później talerze są niedomyte.”

„Może i racja. Jeszcze coś. Czy już teraz muszę wybrać konkretne modele AGD?”

„Nie. Większość sprzętów mieści się w standardzie 60 x 60 cm, ale może się okazać, że już wiesz, że koniecznie chcesz mieć chłodziarko-zamrażarkę typu side-by-side albo tzw. „french door”. To jest cenna informacja, żeby móc wszystko funkcjonalnie zaplanować bez rezygnowania z przyjemności.”

„OK. Co dalej?”

„Mamy już z grubsza określone potrzeby, czas na układanie tego wszystkiego w przestrzeni. Omówię w skrócie podstawy podstaw, czyli:

  1. Wymiary szafek stojących są zunifikowane, choć oczywiście decydując się na zabudowę na zamówienie masz większe pole do popisu niż przy wykorzystaniu gotowych mebli np. z marketu czy innego szwedzkiego sklepu.
    Tu mała dygresja. Skandynawscy spryciarze wymyślili, aby do ich mebli pasowały prawie wyłącznie sprzęty z własnej oferty. Jednak legenda głosi, że istnieją wśród klientów jeszcze więksi spryciarze, którym udało się wyszukać modele, które też się zmieszczą. Koniec dygresji.
    Przyjmijmy podstawowe moduły szafek (nominalna szerokość x głębokość x wysokość):
    90 x 60 x 85 cm – np. szafka pod płytą, z szufladami,
    80 x 60 x 85 cm – np. szafka pod zlewozmywakiem,
    60 x 60 x 85 cm – najpopularniejszy wymiar szafki,
    30 i 40 x 60 x 85 cm – np. szafka uzupełniająca z szufladami lub drzwiczkami.
    Są jeszcze szafki narożnikowe, wąskie typu cargo, otwarte z półkami. Należy mieć na uwadze fakt, że głębokość samego korpusu zazwyczaj jest mniejsza (o ok 4 cm, a z uwzględnieniem frontów o ok 2 cm), tak aby uprościć rysowanie, a sam moduł 60 cm odnosi się do blatu i wygodnego nawisu (np. by zebrać okruszki z powierzchni).
  2. Wymiary szafek wiszących mają analogiczne szerokości, zmienia się jednak głębokość (30-40 cm) i wysokość (30-100, a czasem więcej, w zależności od wysokości pomieszczenia).
  3. Blaty kuchenne powinny mieć głębokość min. 60 cm, pozwoli to na swobodny montaż zlewu/zlewozmywaka i płyty. W przypadku zabudowy przyściennej z pochłaniaczem montowanym w blacie ta głębokość musi być większa, by zmieścić dodatkowe urządzenie, wtedy stosujemy się do zaleceń producenta.
  4. Fartuch kuchenny, czyli ochronny pas między blatem a szafkami wiszącymi, ma z reguły 50 – 60 cm. Miejscami więcej, np. gdy pochłaniacz/okap są wyżej niż dolna krawędź szafek wiszących.
  5. Pochłaniacz/okap w zależności od jego typu i rodzaju płyty powinien być zamontowany na wysokości sugerowanej przez producenta. Kierując się jednak wygodą i spójną zabudową osobiście wolę, gdy urządzenie nie jest montowane niżej/wyżej niż górne szafki. Uważam też, że w mieszkaniach te sprzęty to zło, głównie ze względu na głośność pracy, kontuzjogenność i dość wątpliwe korzyści odsmradzające. Wolę otworzyć okno, pójdzie szybciej. Problem z obiciem czoła nie dotyczy urządzeń montowanych w płycie, czy blacie. Dodatkowo sprzęty te są dość kiepskie jeśli chodzi o efektywność energetyczną. Jedynie znane i cenione marki osiągają klasę A, A+.
  6. Ciąg roboczy – według mnie – jako architekta, a przy okazji domorosłej kucharzyny – najkorzystniejszy układ to taki, w którym sprzęty i blaty są zaplanowane w taki sposób, w jakim naturalnie przebiega proces przygotowania posiłków. Mój ulubieniec dodatkowo nie posiada szafek górnych.
Jak samemu urządzić mieszkanie -
4 przykłady jednorzędowych ciągów kuchennych
Wzory-Ciagow_kuchennych-Ksztalt-L-dominika-blonko-procyk-herarchitecture
2 wzory ciągów kuchennych w kształcie litery „L”. Odległość między ciągiem kuchennym a blatem wyspy powinna wynosić 90-120 cm – w tym przypadku wyspa jest elementem pomocniczym (dodatkowym blatem, ale też stołem).

Uff myślę, że na początek tyle wystarczy. Nie ma co przesadzać z wariantami, lepiej przećwiczyć program a później skupimy się na stronie wizualnej.”

„Już się nie mogę doczekać, ta teoria jest bardzo nudna.”

„Ale nie jest też skomplikowana. Wszystko trzeba wziąć na zdrowy rozsądek. Upraszczać. Gdy baza jest dobrze opracowana dalsze etapy są już o wiele przyjemniejsze i ciekawsze.”

„To co?”

Zasady projektowania łazienki

Jak samemu urządzić mieszkanie - smutny piesek owinięty w koc

„OK. Zaczynamy od sprecyzowania potrzeb…”

  1. Ile osób korzystać będzie z łazienki? Czy to jedyne pomieszczenie obsługujące całą rodzinę? To powinno dać odpowiedź, czy np. przydałoby się osobne wc (czy się w ogóle da!?) lub ile miejsca na przechowywanie brudnej bielizny i chemii gospodarczej potrzeba albo czy zmieści się kocia kuweta?
  2. Wanna czy prysznic? Czy to i to?
  3. Gdzie są piony wod-kan i wentylacji?
  4. Czy ma być bidet lub sprzęt o podobnej funkcji?
  5. Gdzie będzie pralka? Do niedawna niefortunny zapis w przepisach technicznych był interpretowany przez urzędników w taki sposób, że w budynkach wielorodzinnych łazienka ma mieć miejsce na pralkę i… koniec. Nigdzie indziej w mieszaniu ten sprzęt nie ma prawa się pojawić. Na szczęście ten zapis został zmieniony i mamy nieco więcej legalnych możliwości 🙂
  6. Czy potrzebujesz suszarkę automatyczną?
  7. Gdzie chowasz rozkładaną suszarkę? Gdzie wiadro i mop? Gdzie miski? To są dodatki, które są powiązane z… wodą, czyli po ich użyciu powinny się osuszyć. Najlepiej zatem w pom. gospodarczym lub w wentylowanej szafce np. w łazience.
  8. Czy przechowujesz urządzenia, które wymagają podłączenia do prądu na stałe? Np. elektryczne szczoteczki do zębów, golarka? Prostownicy nie polecam 🙂
  9. Czy makijaż jest wykonywany w łazience (chodzi o dobór oświetlenia)?
  10. Czy ze względu na młodocianych, którzy na spiocha idą w nocu siku warto zainstalować dyskretne oświetlenie? Lub nie ze względu na maluchy, ale po prostu, dla siebie?
  11. Czy ma być ogrzewanie podłogowe (jakie i czy w ogóle to się okaże później)?
  12. Czy ma być sufit podwieszany (po całości wyłącznie, gdy mamy na to miejsce, ponieważ nie powinno być niżej niż 250 cm w świetle, jednak wybrnąć można np. lokalnym obniżeniem)?
  13. Czy mają być dodatkowe gadżety (wbudowane radio, świetliki, rośliny, dysze-masażery itp.)? Jakie?
rzut_pustych_pomieszczen_brak_pomyslu-dominika-blonko-procyk-herarchitecture
Przykłady dwóch pustych pomieszczeń gotowych do aranżacji.

O czym warto pamiętać urządzając łazienkę:

  1. Zabudowa stelaża podwieszanej miski ustępowej (zamiast widocznej spłuczki) też ma swoje gabaryty. Zakładam, że nie potrzebujemy sprzętu do przypadków beznadziejnych, więc przyjmijmy wygodne 80 x 20 x 120 cm (szer. x gł. x wys.). W szerokość 80 cm (mimo, że stelaż ma 50 cm) wliczony jest obustronny zapas – ok. 20 cm – od miski wc, która zazwyczaj nie jest szersza niż 40 cm.
  2. Wygodna umywalka ma wymiar 40 x 60 x 15 cm (szer. x dł. x gł.) i po obu jej stronach najlepiej zachować odstęp 30 cm. Pamiętaj, że odstępy między urządzeniami się nie muszą się sumować, mogą się kompensować, a 60 cm to wymiar „frontu”.
  3. Wygodna wanna do zabudowy powinna mieć wymiar ≥ 75 x 160 cm.
  4. Wanna wolnostojąca musi mieć dookoła wystarczająco miejsca, by móc wszędzie wygodnie dotrzeć mopem.
  5. Nie oszukujmy się, żeby wygodnie i z godnością korzystać z kabiny prysznicowej musi ona mieć wymiar min. 90 x 90 cm lub 80 cm x 100 cm. Prawdziwy luksus zaczyna się od 90 x 120 cm 😉 W tym miejscu chcę zwrócić uwagę na fakt, że osoby o ograniczonych możliwościach poruszania się i które mogą potrzebować pomocy w myciu będą asekurowane lepiej w większych kabinach. Zwracam jednak uwagę, że w przypadku pomieszczeń higieniczno-sanitarnych innych niż nasza własna łazienka, projektowanie podlega przepisom zawartych w Warunkach Technicznych.
  6. Szafka gospodarcza to zbawienie w niejednym mieszkaniu. Pomieścić powinna pralkę, kosz na bieliznę, deskę do prasowania, miski, chemię i ewentualnie wiadro z mopem, czasem odkurzacz. Należy pamiętać o jej dobrej wentylacji. Wymiary mogą się różnic w zależności od samego pomieszczenia (łazienka, korytarz, pom. gospodarcze), ale też gabarytów pralki i akcesoriów. Załóżmy najczęstszą szerokość pralki, czyli 60 cm, głębokość 55 cm, wysokość 85 cm. Dodać należy niewielki zapas na swobodę ruchu urządzenia (sprawdź jego wymiary) jak i łatwość montażu, stąd końcowa szerokość i głębokość „w świetle” może się zmienić.
  7. Odległość między urządzeniami (liczona od zew. krawędzi) do przeszkody naprzeciwko powinna wynosić minimum: od miski wc 60 cm, od umywalki i wanny min. 70 cm, od prysznica 90 cm. W przypadku małych łazienek często te powierzchnie nachodzą na siebie i nie ma w tym błędu, ważne, aby móc swobodnie się poruszać i wykonywać wszystkie czynności.
rzut_lazienki_klad_sciany-dominika-blonko-procyk-herarchitecture
Rzut i kład ściany łazienki z pasem roślinności i wbudowanym oświetleniem bocznym LED
rzuty_lazienek_z_wanna_z_prysznicem_dominika-blonko-procyk-herarchitecture
Rzuty łazienki w dwóch wariantach: a. lewy – z wanną, b. prawy – z prysznicem i pralką w zabudowie podblatowej.

Przydają się również takie „tricki”:

  1. Na wprost wejścia lepiej zamontować umywalkę z lustrem powyżej lub element dekoracyjny, a nie miskę wc.
  2. Im większe lustro tym lepiej, bardziej rozproszy światło.
  3. Lustro nie lubi pary wodnej, warto przemyśleć kwestię podgrzewanej tafli.
  4. W miejscach narażonych na kontakt z mydłem nie stosować płytek chropowatych/3D.
  5. Przy twardej wodzie przydaje się płyn do czyszczenia… płyt indukcyjnych.
  6. Pamiętajmy o oprawach oświetleniowych o IP 44 lub wyższym.
  7. Im większa płytka tym mniej fug, a co za tym idzie ładniejszy, długotrwały, „czysty” efekt, ale być może (to nie jest warunek) wyższy koszt montażu.
  8. Mat na podłogę. Nie chodzi jedynie o poślizgniecie, ale też o to, że odbija się światło „z sufitu” (choć boczne też) i to już dobrze nie wygląda (czasem powstaje efekt (o)lśnienia), więc… hmm… co kto lubi 😛
  9. Połysk powiększa, owszem, ale również odbija.
dominika-blonko-procyk-herarchitecture
Przykład ciemnej łazienki z mozaiką i płytkami 60×120 cm z połyskiem

Czy wiesz już jak urządzić mieszkanie?

Mam nadzieję, że tak. Jak widzisz, przy aranżacji mieszkania jest wiele istotnych szczegółów do zapamiętania, a to tak naprawdę czubek góry lodowej. Omówiliśmy przecież tylko dwa, aczkolwiek newralgiczne pomieszczenia, kuchnię i łazienkę. Żebyście nie poczuli się zbyt przytłoczeni, o tym jak urządzić salon piszę w odrębnym poście. Dobre wieści są takie, że wiedza ta nie zniknie i zawsze będzie można tu zajrzeć ponownie, żeby przypomnieć sobie jak urządzić mieszkanie. Jeśli mimo wszystko czujesz, że nie poradzisz sobie z tym przedsięwzięciem, warto zlecić je doświadczonemu architektowi.

Zapewniam również, że pojawi się więcej artykułów tego typu, bardziej precyzyjnych, np. jak zaprojektować kuchnię w kształcie litery „L” lub jak zaprojektować małą łazienkę w bloku. Jeśli masz palący problem, który wpisuje się w taką konwencję, nie krępuj się, zostaw komentarz, jest spore prawdopodobieństwo, że wykorzystam go jako temat kolejnego wpisu.



2 thoughts on “Jak urządzić mieszkanie”

  • Dziękuję za profesjonalne rady. Czytałam je z wielkim zainteresowaniem. Będę z nich korzystać przy urządzaniu mojego, „gniazdka”.
    Czekam na nowe posty.
    Myślę , że warto korzystać z rad architektów, aby nie popełnić błędów przy remontach.
    Pozdrawiam.

    • Bardzo się cieszę i dziękuję za miłe słowa! Dużo to dla mnie znaczy, gdyż dopiero zaczynam przygodę z bloggowianiem i każdą reakcję ze strony Czytelnika przyjmuję z przyspieszonym biciem serca 🙂 Pozdrawiam serdecznie! Zostańmy w kontakcie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *