Dom szkieletowy – prawidłowy przekrój ściany szkieletowej

Dom szkieletowy – prawidłowy przekrój ściany szkieletowej

W Internecie szaleją dyskusje na temat, jak powinien wyglądać prawidłowy przekrój ściany domu szkieletowego. Często informacje są ze sobą sprzeczne i można się w tym wszystkim pogubić. Postaram się w jednym miejscu zebrać najbardziej potrzebną wiedzę by zrozumieć o co w ogóle chodzi. Podam popularne przykłady i omówię ich wady i zalety. Nie będzie linczu, ani faworyzacji. Będzie analiza cieplno-wilgotnościowa „realna”, „przewymiarowana” i celowo „błędna”, żeby zrozumieć w czym rzecz. Będzie też komentarz.

Ponieważ ten artykuł zawiera przykłady hipotetyczne, stworzone dla nieistniejącego domu w nieistniejącej lokalizacji, nie biorę odpowiedzialności za błędną ich interpretację. Zastrzegam sobie prawo do zmian i aktualizacji. Proszę też o uważne czytanie tego tekstu. Ponieważ bazuję na istniejących produktach, a przekroje nie są opatentowane, możecie ćwiczyć na nich swoje ściany 🙂 Dzielę się otwarcie moją widzą i proszę o uszanowanie mojej pracy 🙂 Liczę też na kulturalną dyskusję 🙂

Acha! W tym miejscu chcę też z całą mocą zaznaczyć, że przedstawiane przekroje zbudowałam na bazie wiedzy akademickiej, licznie przeprowadzonych analiz, rozmów z wykonawcami, lekturami branżowymi (w tym blogi i kanały na YT) oraz obserwacjami własnymi, bo jak wiemy, teoria sobie, a życie sobie.

Funkcja ściany zewnętrznej

Jeśli chcemy zrozumieć skąd się biorą te wszystkie niewiadome związane z przekrojem ściany domu szkieletowego musimy zrozumieć zasadę działania ściany w ogóle. Niby każdy wie, ale czy na pewno? 😉

Nie jest rzeczą odkrywczą, że ściany zewnętrzne mają jedną zasadniczą rolę: oddzielić środowisko wewnętrzne od zewnętrznego. No, dobra, dwie. Drugą jest rola konstrukcyjna.

Ponieważ interesuje nas dzisiaj ta pierwsza funkcja, o konstrukcji tylko zasygnalizuję. Chodzi o to, że zarówno ściany w technologii tradycyjnej, jak i szkieletowej wcale nie są jednorodne na całym obwodzie. I nie mówię tylko o drzwiach i oknach. Stosuje się wzmocnienia, tzw. trzpienie (słupy), które mają „spiąć” całą konstrukcję budynku – ściany, strop, dach. Trzpienie w technologii tradycyjnej wykonuje się ze zbrojonego betonu. W technologii drewnianej są to po prostu słupki z litego drewna lub drewnianych dwuteowników. Trudno mówić o nich jak o trzpieniach w rozumieniu tradycyjnym, ponieważ cała konstrukcja to w zasadzie słupki i belki… 🙂 Wracając do tematu. Jak wiadomo, beton i stal są dobrymi przewodnikami ciepła, zatem ich obecność miejscowo pogarsza parametry termoizolacyjne ściany. Dlatego należy to ująć w obliczeniach cieplno-wilgotnościowych. I na tę chwilę koniec o konstrukcyjnym zadaniu ściany.

Przegroda zewnętrzna naszych domów, czyli ściana zewnętrzna, jest złożona z kilku warstw. Najczęściej przedstawiana jest w formie przekroju poziomego tak żeby ukazać kolejne elementy, przeważnie cegłę i termoizolację:

Oznaczenia ścian muroanych z termoizolacją
Dwa przykłady ścian zewnętrznych w technologii monolitycznej (żelbet) i tradycyjnej (murowanej).

Intuicyjnie czujemy, że coś się w ścianie zewnętrznej musi dziać, skoro na dworze pada i jest zimno, a my w pokoju mamy sucho, ciepło i przyjemnie.

Z góry przepraszam zawodowych fizyków za uproszczenia, mam nadzieję, że nie wypali wam oczu 🙂

Każdy materiał którego możemy użyć do budowy ma konkretne parametry, właściwości, cechy… Zwał jak zwał 🙂 Wiecie, że natura dąży do równowagi. Wszystko co nas otacza jest w bezustannym ruchu. To co powstrzymuje, np. nasze kubki z kawą przed rozpadem to właściwości ciał stałych. W uproszczeniu cząsteczki z których jest zbudowane naczynie są tak ciasno upakowane, a siły ich wzajemnego przyciągania tak duże, że samoistnie „nie puszczą” i kawa się nie rozlewa.

Inaczej jest w przypadku gazów, gdzie „relacje” są nieco poluźnione, a ich dość chaotyczny ruch jest powiązany z energią. Czym może być ta energia? Temperaturą. Im wyższa temperatura tym cząsteczki żwawiej się poruszają, ponieważ wzrasta ich energia kinetyczna. Tylko w jakim kierunku? W każdym 🙂 Co to oznacza w praktyce? To, że ogrzane i rozbrykane w pobliżu ściany zewnętrznej cząsteczki raczej nie mają innego wyjścia (taki żart słowny ;P ) i są po prostu „wciągane”, czy może „wyciągane” na zewnątrz. Dzieje się tak z powodu różnicy ciśnień, która z kolei powstaje na skutek różnic temperatur i wilgotności powietrza.

Jednak nie myślcie proszę że cała wyprodukowana przez mieszkańców para wodna ucieknie przez ściany. Nic bardziej mylnego. Zdecydowana jej większość, bo ok. 97%, zostanie usunięta z wnętrz wraz ze zużytym, podgrzanym powietrzem przez wentylację (i tu wkracza hasło: rekuperacja). Potwierdzenie tych słów miałam czelność zawrzeć w artykule o „oddychającej ścianie„. Zastanówmy się w takim razie, skoro „zwykła grawitacja” radzi sobie z tym zjawiskiem, to co może dać nam wentylacja mechaniczna? Chociażby to, że mamy pełną kontrolę nad poziomem wilgotności względnej w naszych domach, a tym samym – większy wybór w przekrojach. Mówiąc krótko, każda decyzja ma wpływ na poszczególne elementy naszego domu. A co za tym idzie ma swoje konsekwencje.

W tym miejscu muszę dodać, że tak jak dyfuzja nie jest w ogóle problemem, bo możemy wszystko policzyć i dobrać odpowiednie materiały, to o wiele większym diabłem jest niekontrolowana strata ciepła powodowana przez nieszczelności w ścianie. Ich powodem są najczęściej błędy wykonawcze. Można to obrazowo przedstawić, jako nieopanowane „wysysanie” ciepłego powietrza przez wszelakie niezaizolowane szczeliny i dziury. Para wodna jedzie na gapę takim transportem prosto na spotkanie z chłodnym środowiskiem zewnętrznym. Ponieważ jest to raczej jazda expresem bez trzymanki to ochładza się bardzo szybko, skraplając się na pierwszej lepszej stacji, czyli np. na termoizolacji, na słupku, czy na czymkolwiek co akurat będzie na drodze i szansa na pleśń zdecydowanie wzrasta.

Prawidłowy przekrój ściany domu szkieletowego to taki, który…

Na samym początku powinnam wyjaśnić co to w ogóle znaczy, że coś jest „prawidłowe”. Według mnie poprawny przekrój to taki,

  • który spełnia wymogi przepisów zawartych w Warunkach Technicznych na rok 2021,
  • którego analiza cieplno-wilgotnościowa wykazuje, że przegroda została zaprojektowana poprawnie pod kątem uniknięcia rozwoju pleśni na powierzchni zewnętrznej,
  • który eliminuje potencjalne zagrożenie wystąpienia kondensacji pary wodnej wewnątrz przegrody lub/i umożliwia ewentualnym skroplinom swobodne odparowanie,
  • który zapewnia szczelność budynku m.in. poprzez możliwie łatwy montaż w celu uniknięcia kardynalnych błędów wykonawczych,
  • który nie jest przewymiarowany,
  • zapewnia stabilność konstrukcji,
  • umożliwia dowolne kształtowanie bryły bez strat na estetyce,
  • oraz taki, który „trzyma się filozofii” – jeżeli z jakiegoś powodu drewno nas zauroczyło, to po kiego grzyba (nomen omen) ładować tu styropian? Zaskoczeni!? 🙂

Możecie zadać pytanie, całkiem słuszne, dlaczego nie ma uniwersalnego przekroju, który sprawdzi się na wszystkich szerokościach i długościach geograficznych? Odpowiedź jest prosta, ponieważ mieszkamy, w różnych strefach klimatycznych i musimy brać pod uwagę zjawiska, które na przestrzeni roku ulegają zmianom. Są to np. wahania temperatur i wilgotności powietrza, obciążenie śniegiem i wiatrem oraz indywidualny komfort cieplny mieszkańców.

Pomimo tego, że w całej Polsce panuje klimat umiarkowany, to wschód różni się od zachodu, a północ od południa. Lata bywają upalne, a zimy srogie, choć to drugie zauważamy coraz rzadziej i trwają one relatywnie krótko. Niezależnie od lokalizacji, możemy się zgodzić, że sporo u nas pada i to akurat niezależnie od pory roku 🙂 Mamy zatem dość spore spektrum niszczących żywiołów – wodę, wiatr, słońce… Do tego dochodzą jeszcze warunki geologiczne. Nie powinno zatem dziwić, że nawet w Polsce ciężko będzie o jednakowy przekrój ściany. Chcę przez to powiedzieć, że podstawą każdej budowy są indywidualne obliczenia. Po prostu. Zatem niezależnie od poniższych przykładów każdy Inwestor jest zobligowany do zlecenia wykonania analizy pod kątem swojej budowy!

Jeszcze jedna arcyważna sprawa – wykonanie. Wspominałam już o tym? 😀 Nieważne czy budujecie sami, czy poprzez firmę, absolutną podstawą jest zdobycie elementarnej wiedzy z zakresu budownictwa szkieletowego i ogólnego! Jeśli chcecie budować sami, to wiedzę musicie pogłębić jeszcze bardziej. Jeśli zatrudniacie firmę to nie możecie być całkowicie bezkrytyczni i musicie kontrolować zarówno postęp prac jak i fachowość wykonania. Jeśli nie macie na to ochoty to warto zatrudnić inspektora nadzoru inwestorskiego, czyli kogoś kto będzie czuwał za was nad pracą wykonawcy i kierownika budowy!

Zdaję sobie sprawę, że nie uda mi się podać przykładów dla każdego przypadku, zatem daję możliwość zakupienia detalu architektonicznego w formie rysunku technicznego, ułożonego i policzonego według potrzeb indywidualnych, popartego analizą cieplno-wilgotnościową. Proszę zwrócić uwagę, że nie wykonam dla was obliczeń konstrukcyjnych! Nie piszcie, że macie projekt na cegłę, a chcecie szkielet, to tak nie działa. Elementy nośne musi policzyć konstruktor, czyli jaki przekrój słupów i co konstrukcję usztywni. Jak taki detal zamówić napiszę na końcu tego artykułu. Tym samym uspokajam własne sumienie, że nie zostawię was samych z palącym problemem, a cena jest tak symboliczna, że każdego będzie na taki detal stać. Tymczasem wróćmy do naszych dywagacji na temat ściany domu szkieletowego.

Zjawiska fizyczne zachodzące w przegrodach zewnętrznych

No dobrze, to w końcu jakie zjawiska zachodzą lub mogą zajść w tej naszej udręczonej ścianie? Co je tworzy i jak je okiełznać?

W zasadzie wszystko sprowadza się do zmiany temperatury i ciśnienia oraz spadku lub wzrostu wilgotności względnej. Zjawiska te zależą głównie od grubości i jakości termoizolacji oraz właściwości dyfuzyjnych poszczególnych komponentów ściany, czyli słynne na cały świat Sd.

Jednak to co interesuje nas najbardziej to zagrożenia. Czyli:

Niechciane zjawiska, które mogą zajść w przegrodzie, to…

Osiągnięcie temperatury punktu rosy. W takim momencie, a w zasadzie w takim miejscu w ścianie, przenikająca para wodna ze stanu gazowego przechodzi w ciecz. Dzieje się tak, gdy na raz zachodzą trzy najmniej korzystne dla ściany warunki: znacząco zmienia się temperatura, ciśnienie pary wodnej i wilgotność względna.

Wykres_zależności_temeratury_cisnienia_wilgotności_a_wystapienie_pleśni_i_kondensacji
Wykres obrazujący, przy jakiej temperaturze powietrza, wilgotności względnej i ciśnieniu nastąpi skroplenie pary wodnej i możliwość pojawienia się pleśni.

Kondensacja międzywarstwowa, która zawsze pogarsza parametry termoizolacji i prowadzić może do powstania pleśni. I tak jak słusznym jest twierdzenie, że może ale nie musi rozwinąć się grzyb, bo ściana zdąży wyschnąć w miesiącach ciepłych, tak strat ciepła w miesiącach zimnych nic nie nadrobi. Gdy materiał termoizolacyjny namoknie i zmniejszy się jego objętość automatycznie traci część, a w ekstremalnych przypadkach nawet całość, swoich cennych właściwości.

Założenie gniazd przez owady lub/i gryzonie. Mała dygresja od fizyki 🙂 Nie śmiejcie się jednak! Przez takie małe inwazje każda ściana może ucierpieć. Choć tak prawdę mówiąc nie ma co się dziwić zwierzakom, w końcu jest u nas sucho i ciepło 🙂 Komplement dla naszych ścian, c’nie? Żart się skończył, czas się śmiać 😉 Wracając do tematu. Z takim przeciwnikiem można, a wręcz trzeba sobie radzić np. zapobiegając. Pamiętajmy zatem o montażu odpowiednich maskownic/grzebieni/wróblownic lub nawet o siatce zbrojącej zatopionej w zaprawie (kleju). To ostatnie zabezpieczenie jest jednak najmniej skuteczne w przypadku wyjątkowo zdeterminowanych najeźdźców.

Jak się bronić?

Zdecydowanie najbardziej skutecznym orężem jest wydajna wentylacja, przemyślane dobranie warstw przegrody i poprawne wykonanie wszystkich prac budowlanych, w tym instalacyjnych. W tym artykule postanowiłam nie poruszać rodzajów wentylacji, ani najczęściej popełnianych błędów wykonawczych, ponieważ znacznie wydłuży to lekturę i odciągnie uwagę od dzisiejszego tematu.

Poniżej wymienię kluczowe czynniki, które należy poznać i rozważyć zanim zdecydujemy się na konkretny projekt i co za tym idzie – budowę. Zaczną się też przykłady obliczeń. Zaczynamy!

Termoizolacja domu szkieletowego i każdego innego budynku, w którym może przebywać człowiek jest kluczowa. Nie tylko pod kątem przepisów, ale głównie komfortu cieplnego. Mamy do wyboru: wełny mineralne (skalna i szklana) i drzewne, korek, słomę, trzcinę, celulozę (puch), polistyreny (EPS i XPS), poliuretan (PUR lub PIR), perlit, nie zapominając o gazach, np. powietrzu w oknach. Prawdopodobnie jest jeszcze kilka innych typów, których nie wymieniłam. Jeśli znacie jakieś ciekawe materiały zostawcie proszę komentarz, przyjrzę się temu.
Porównanie parametrów najczęściej spotykanych izolacji termicznych zebrałam w tabelce poniżej.

Tabela_materiałów_termoizolacyjnych_dyfuzja_SD_ciepło_właściwe
Tabela popularnych materiałów termoizolacyjnych z uwzględnieniem oporu dyfuzyjnego, gęstości, ciepła właściwego, oporu cieplnego i klasą reakcji na ogień.

Przyszła mi na myśl mała dygresja. Czasem Klienci zadają takie pytanie: „A czy nie dołożyć więcej tej wełny?”. Odpowiadam zawsze że to nie jest tak, że im więcej izolacji tym lepiej. Po prostu w pewnym momencie traci to sens ekonomiczny i estetyczny, chyba nie chcielibyście mieszkać w domu, którego ściany są grube jak w średniowiecznym zamku? Poza tym w przypadku arcygrubych ścian, okna musiałyby być większe żeby wpuścić do wnętrza odpowiednią ilość światła. Ergo: przewymiarowane ściany = przewymiarowane okna. „Money, money, money…”.

Współczynnik Sd gra tu dość istotną rolę. Powtarzam jednak że najważniejsze jest wykonanie analizy cieplno-wilgotnościowej, a nie przyjmowanie „na pałę” tezy, że np. płyty drewnopochodne lub piana zamknięto/otwarto-komórkowa to zło wcielone i pod żadnym – ale to żadnym! 😀 – pozorem nie wolno ich stosować. Właśnie że wolno, ale trzeba wiedzieć „z czym to jeść”, zobaczcie:

Panel SIP płyty OSB membrana paroizolacyjna obowiązkowa EPS tynk
Przykład [1] – panel SIP, podwójne opłytowanie OSB, paroizolacja na płycie OSB montowanej jako usztywnienie konstrukcji od wewnątrz przekroju, pustka instalacyjna do swobodnego rozmieszczenia przewodów i gniazd bez dodatkowego dziurawienia membrany.

Żeby panel SIP się sprawdził w każdych warunkach, tj. przy wysokiej wilgotności i sporych różnicach temperatur wewnątrz i na zewnątrz, co musi być sprawne? Oczywiście, że wentylacja. I to niestety nie byle jaka, tylko mechaniczna, żeby faktycznie utrzymywać temperaturę i wilgotność względną na bezpiecznym poziomie.

Dlaczego? Ponieważ, gdy wilgotność względna wewnątrz pomieszczenia z wyżej analizowaną ścianą osiągnie 60% wystąpi kondensacja na poziomie 0,035 kg/m2, co powinno (a raczej musiało) odparować w ok. 24 dni. Ale czy w Polsce są jeszcze takie zimy? Ten przekrój jest pozbawiony jakiejkolwiek kondensacji już przy takich parametrach:

Wnętrze: 20 st. C, 60%
Na zewnątrz: -13 st. C, 80%

Brzmi już nieco lepiej, prawda? Bardziej realnie.

Jednak istnieje jeszcze inny problem. Przy analizowaniu każdej przegrody trzeba zwrócić uwagę na tzw. „współczynnik temperaturowy„. Powyższy przykład spełnia jego założenia, czyli:

fRsi > fRsimax

ALE
Jeżeli temperatura i wilgotność względna na powierzchni ściany po jej wewnętrznej stronie nie spełnią warunku tego parametru, jest wysoce prawdopodobne, że na powierzchni rozwinie się pleśń. Muszę dodać, że jest to zagadnienie zdecydowanie bardziej złożone. Jednak mówiąc ogólnie podczas przeprowadzenia analiz należy sprawdzić dany przekrój w kilku miejscach, tj. narożnikach ścian, czyli miejscach mniej dostępnych (również dla cyrkulującego powietrza), przy wysokiej zabudowie, przy dużej ilości mieszkańców itd.

Prawdopodobnie domyśliliście się już co jest w tym przypadku kluczowe? Decydując się np. na wentylację mechaniczną macie kontrolę nad wilgotnością względną w pomieszczeniach i technologia „kanapki” nie jest już taka straszna. Prawda? Macie pewność, przynajmniej w teorii, że wilgotność w waszym domu jest na optymalnym poziomie, a ściany są wolne od skroplin. Jeżeli jednak czujecie niepokój, że przecież mieszkacie na wsi, gdzie mogą być przerwy w dostawie prądu, nie macie własnego źródła energii (jak np. panele fotowoltaiczne) to… być może trzeba szukać dalej idealnego przekroju.

Paroizolacja, wiatroizolacja, folie, membrany… Czy jest w ogóle potrzebna? Jak znaleźć odpowiednią i czym się różnią? Rozpoznamy je po właściwościach przepuszczania lub blokowania pary wodnej, gramaturze, ilości warstw, odporności na działanie UV i wody opadowej, czy w końcu odporności na uszkodzenia, w tym rozciąganie. Pamiętajmy, że ten produkt jest barierą… do przejścia i musimy traktować ją jako „opóźniacz”, nie „stoper”. Odpowiedź na pytanie, czy jest potrzebna znajdziemy w poniższych (nieco przewymiarowanych) przykładach i w komentarzu:

Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną z membrnami i przestrzenią instalacyjną wypełnioną termoizolacją
Przykład [2] – dom szkieletowy ze ścianą zewnętrzną o konstrukcji z drewna litego, z termoizolacją z włókien drzewnych, membranami: paro- i wiatroizolacją, z otwartą dyfuzyjne płytą poszycia oraz dodatkowo zaizolowaną przestrzenią instalacyjną.
Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną bez membrn i przestrzenią instalacyjną wypełnioną termoizolacją
Przykład [3] – dom szkieletowy ze ścianą zewnętrzną o konstrukcji z drewna litego, z termoizolacją z włókien drzewnych, bez membran: paro- i wiatroizolacyjnej, z otwartą dyfuzyjne płytą poszycia oraz dodatkowo zaizolowaną przestrzenią instalacyjną.

Jak widać na powyższym „podwójnym” przykładzie przy zastosowaniu odpowiednich materiałów w odpowiedniej kolejności dodatkowe membrany nie są potrzebne, ale proszę pamiętać, że:

  • nie wolno (!) samemu, wedle woli i aktualnej promocji w markjecie, zmieniać typu i grubości warstw! Każdą zmianę trzeba skonsultować z projektantem i poprosić o przeliczenie przegrody!
  • Należy liczyć się z tym, że taki układ warstw nie wybacza błędów wykonawczych i nie zwalnia z obowiązku uszczelnienia łączeń płyt, otworów okiennych, stropów itd.!
  • Niektóre współczesne produkty dostępne na rynku polskim mają już produkcyjne pokrycie np. wiatroizolacyjne i dodatkowa membrana zwyczajnie nie jest już wymagana.
  • Wewnętrzna wilgotność względna powyżej 60% jest niewskazana w każdej technologii, zatem przy braku wentylacji mechanicznej należy zaopatrzyć się w miernik lub też domową stację meteo i… wietrzyć regularnie pomieszczenia 🙂
  • Ciąg dalszy wniosków pod koniec tego akapitu.

Co jest bardziej ciekawe, brak dodatkowej izolacji w przestrzeni instalacyjnej zdecydowanie bardziej polepsza dyfuzję, ale też pogarsza współczynnik U:

Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną z membrnami i pustą przestrzenią instalacyjną
Przykład [4] – dom szkieletowy ze ścianą zewnętrzną o konstrukcji z drewna litego, z termoizolacją z włókien drzewnych, membranami: paro- i wiatroizolacją, z otwartą dyfuzyjne płytą poszycia oraz bez dodatkowo zaizolowanej przestrzeni instalacyjnej.
Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną bez membrn i pustą przestrzenią instalacyjną
Przykład [5] – dom szkieletowy ze ścianą zewnętrzną o konstrukcji z drewna litego, z termoizolacją z włókien drzewnych, bez membran: paro- i wiatroizolacyjnej, z otwartą dyfuzyjne płytą poszycia oraz bez dodatkowo zaizolowanej przestrzeni instalacyjnej.

Poniżej ostatni przykład z tej „serii”, ku przestrodze 🙂 Czyli, jak nie powinno się samowolnie rezygnować lub wprowadzać membran:

Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną z membrną wiatroizolacyjną bez paroizolacji i pustą przestrzenią instalacyjną występuje kondensacja
Antyprzykład [6] – dom szkieletowy ze ścianą zewnętrzną o konstrukcji z drewna litego, z termoizolacją z włókien drzewnych, bez membrany paroizolacyjnej za to z wiatroizolacją, z otwartą dyfuzyjne płytą poszycia oraz bez dodatkowo zaizolowanej przestrzeni instalacyjnej.

Powyższych 5 przykładów to ten sam typ ściany szkieletowej w tych samych warunkach środowiskowych, zmieniają się wyłącznie 2 rzeczy:

  • jest albo nie ma paro- i wiatroizolacji,
  • jest albo nie ma termoizolacji w przestrzeni instalacyjnej.

Ciąg dalszy wniosków dla tego hipotetycznego przykładu:

  • obecność membran w przypadku zimy do -15 st. C obliczeniowo nie ma znaczenia dla samej przegrody, gdyż nie mają one wpływu na zmianę temperatury wewnętrznej powierzchni ściany. To właśnie ta wartość stwarza problem pleśni nie w samej ścianie, a na jej powierzchni;
  • przy prawdziwych skandynawskich mrozach rzędu -30 (przy hipotetycznej wilgotności względnej 100%) zastosowanie membran jest już wskazane, a wręcz obowiązkowe. Zalecam też zdecydowane pogrubienie głównej termoizolacji w celu zmniejszenia ryzyka występowania kondensacji i pleśni na wewnętrznej stronie ściany;
  • czy warto stosować? warto – ale z głową!

Żeby nie zostać okrzykniętą heretyczką jeszcze raz podkreślam, że to czy można czy warto lub należy stosować membrany musi zostać przeliczone pod kątem miejscowych warunków, w jakich ma stanąć dom szkieletowy. I czy to w ogóle jest dom mieszkalny, całoroczny, czy może budynek rekreacji indywidualnej, a może szopka na narzędzia. Sami widzicie, że proces przenikania pary wodnej jest dość… delikatny i trzeba go badać w różnych konfiguracjach, żeby znaleźć optymalne rozwiązanie. I do tego ekonomicznie uzasadnione. Bo po co przewymiarować ścianę szkieletową i dostosowywać ją do warunków arktycznej zimy, skoro mieszamy w miejscu, gdzie zimą temperatura spada do… -5, max -15 st. C? I w drugą stronę też, pamiętajmy że upalne i wilgotne lata też powodują różne konsekwencje 🙂

Czy prawidłowy przekrój ściany szkieletowej wystarczy?

Niestety nie. Będę nudna i po raz n-ty się powtórzę. Obok prawidłowych warstw ścian zewnętrznych ważna jest oczywiście wentylacja i poprawność wykonania wszystkich prac budowlanych. Chodzi o wyeliminowanie nieszczelności, które są największym źródłem zła jeśli chodzi o straty energii i ewentualne pojawienie się pleśni. Tak moi drodzy, to przez niedoróbki i niechlujność wykonania budynek szkieletowy cierpi najbardziej. A co za tym idzie, zły PR „szkieleciaków”.

Mity o przekrojach ścian szkieletowych w Polsce

OSB to czyste zło! MIT
Rozumiem, że ktoś może obawiać się składnika spoiwa, które skleja wióry. Chodzi o formaldehyd. Producenci płyt wzięli sobie do serca ten strach i w tej chwili zdecydowana większość producentów spełnia atesty higieniczne w klasie E-1. Np. SwissKrono, broszura Egger lub np. Kronospam (aktualny atest wygasł w lipcu 2020, czekam na aktualizację strony i atestu) podają warunki, jakie należy spełnić, żeby nikt na zdrowiu nie ucierpiał.

Przekrój przez ścianę z fasadą drewnianą wentylowaną bez membrn i pustą przestrzenią instalacyjną ze stelażem podtynkowym miski ustępowej
Przykład [7] – zabudowa stelaża podtynkowego w przestrzeni instalacyjnej, płyta usztywniająca konstrukcję OSB, termoizolacja z włókien drzewnych, elewacja wentylowana, brak kontaktu płyty drewnopochodnej ze środowiskiem wewnętrznym, brak kondensacji, przegroda otwarta dyfuzyjnie!

Elewacja tynkowana tylko ze styropianem. MIT

Jeżeli elewacja wentylowana nie wchodzi w grę i jak ognia unikamy styropianu (EPS) warto zapoznać się z produktami z włókien drzewnych dedykowanych dla otwartych dyfuzyjnie tynków zewnętrznych:

Ściana otynkowana z płytami termoizolacyjnymi z włókien drzewnych z paroizolacją i przestrzenią instalacyjną wypełnioną izolacją
Przykład [8] – ściana szkieletowa, otwarta dyfuzyjnie z płytą poszycia z włókien drzewnych przeznaczonych pod tynki, przy zaizolowanej przestrzeni instalacyjnej obowiązkowa jest też paroizolacja.
Ściana otynkowana z płytami termoizolacyjnymi z włókien drzewnych z paroizolacją i pustą przestrzenią instalacyjną
Przykład [9] – ściana szkieletowa, otwarta dyfuzyjnie z płytą poszycia z włókien drzewnych przeznaczonych pod tynki, przy pustej przestrzeni instalacyjnej paroizolacja jest również wymagana.

Przykłady prawidłowego przekroju ściany domu szkieletowego

Generalnie wszystkie wyżej prezentowane przekroje są prawidłowe (oprócz Przykładu 6-go, który jest specjalnie „popsuty”) z zastrzeżeniem że wykonamy obliczenia na realnych danych, dla zadanej lokalizacji i pod kątem oczekiwań komfortu cieplnego klienta 🙂

Kontrowersje z wełną i styropianem

Od pewnego momentu należę do grupy na facebooku dot. budownictwa szkieletowego. Ponieważ jest tam pewne grono wzajemnej adoracji, a przynajmniej tak to wygląda, wetknę kij w mrowisko. Tutaj. Dlaczego tutaj a nie na forum, by narazić się na lincz? Bo w jednym poście nie zawrę tych wszystkich linijek co tu. Nie wytłumaczę nieprzekonanym (lub właśnie przekonanym o jedynym słusznym, bo własnym, rozwiązaniu), żeby już odpuścili szerzenie pół-prawdy. Żeby nastała zgoda. Jedno mnie na pewno z tym gronem łączy – zamiłowanie i propagowanie wzorowej pracy na budowie i dobrej jakości materiałów.

Zacznijmy od tego co mówią warunki techniczne nt. projektowanych temperatur wewnątrz pomieszczeń. Zaznaczam, projektowane. Gdy ktoś jest ciepło- lub zimnolubny to trochę zmienia postać rzeczy. Oczywiście taka informacja jest cenna, jednak od czegoś musimy wyjść, zatem:

Wykaz z aktualnych warunków technicznych dot. temperatur w pomieszczeniach, w których przebywają ludzie.

W związku z tym zapisem rozpatrujemy dwie opcje +20 st. C i +24 st. C.
Co to znaczy? W programie do analizy cieplno-wilgotnościowej zadajemy po kolei takie temperatury i sprawdzamy, jak zachowa się projektowana przegroda.

Wpisałam zatem informacje nt. temperatur (czyli 20 st. C i 50% w.w) dobrałam takie same materiały i warunki na zewnętrze, aby otrzymać jak najbardziej zbliżone warunki co „grupa” i oto co mi wyszło:

Hejtowany przekrój z płytą OSB z EPS i tynkiem, kondensacja przy ekstremalnie niskiej temperaturze w Polsce prawie niespotykanej
(Anty?)Przykład [10] – zadałam takie wartości, żeby jak najbardziej zbliżyć się do „hejtowanego” przykładu.

Nie udało mi się osiągnąć wyniku z przykładu podanego na stronie firmy, której nazwa jest rodem z nordyckiej mitologii. „Udało” mi się natomiast wytworzyć kondensację na poziomie 0,18 kg/m2, a nie 2,2 kg/m2. Nie wiem dlaczego, przecież użyłam tych samych materiałów…

Drążąc temat dalej narzuciłam bardziej polskie warunki zimowe i oto wynik:

Hejtowany przekrój z płytą osb od zewnątrz z EPS i tynkiem brak kondensacji podczas "zwykłej" polskiej zimy
Przykład [10] – płyta OSB od zewnętrznej strony konstrukcji. Brak kondensacji w przegrodzie.

Pomimo tego że przegroda – w określonych warunkach – nie stworzy zagrożenia nie jestem zwolennikiem takiej kolejności warstw, ponieważ istotnie nie jest to najlepszy wariant. Jednak to już wiecie sami, po dobrnięciu do tego miejsca i uważnie przeglądając wszystkie prezentowane przeze mnie przykłady. Prawda 😉 ?

Chyba już wystarczy tych przykładów, co myślicie? Jeśli macie pytania lub chcielibyście sprawdzić poprawność skonfigurowania waszych ścian to zapraszam do kontaktu.

Od architekta – esencja technologii drewnianej, otwartość dyfuzyjna level master

Szwajcaria krajobraz górski architektura drewniana

Moim zdaniem decydując się na budowę domu w technologii lekkiego szkieletu drewnianego powinniśmy sugerować się również, o ile nie przede wszystkim, „czystością” materiałową. I nie chodzi mi tu dosłownie o zabrudzenia, a o filozofię. Drewno to biomasa, budulec naturalny. Dlaczego zatem nie pozostać przy tym materiale? Po co zakrywać ten niesamowity, zdrowy i przyjazny człowiekowi surowiec?

Może się czepiam, ale jaki jest sens traktować ścianę szkieletową tak samo jak murowaną? Mam na myśli zakrywanie jej styropianem i tynkiem? Technologia szkieletowa daje nam niesamowite możliwości kształtowania bryły i wykończenia. Czy właśnie taki dom nie powinien się wyróżniać na tle innych domków?

Prawidłowy przekrój ściany szkieletowej – wnioski

Podejrzewam, że trochę kręci się wam w głowach od tych przykładów, temperatur, wilgotności… Musicie wiedzieć, że nie dorzuciłam jeszcze obrazków rozkładu ciśnienia w tych przegrodach. A chciałam! 🙂

Nie przedłużając:

  • jeżeli jesteś osobą mocno zorientowaną na naturę, nie chcesz stosować membran lub/i wentylacji mechanicznej masz szansę z powodzeniem uzyskać taką przegrodę stosując materiały dostępne na rynku, choć raczej będą one droższe niż te konwencjonalne;
  • jeżeli jesteś osobą która chce mieć zawsze czyste i świeże powietrze bez względu na porę roku i nie przeszkadzają ci płyty OSB, membrany i kanały wentylacji mechanicznej możesz wybrać praktycznie każdy oferowany na rynku przekrój, pod warunkiem że jest on dostosowany do twojej lokalizacji i są na to przeprowadzone analizy cieplno-wilgotnościowe i oczywiście mieści się w budżecie;
  • jeżeli pod żadnym pozorem nie chcesz mieć w ścianie płyt OSB możesz je śmiało zastąpić innymi materiałami np. płytami gipsowo-włóknowymi lub gipsowo-cementowymi, czy innymi glinianymi;
  • jeżeli wymagasz odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej również znajdziesz takie produkty, a nawet gotowe systemy które spełnią twoje wymagania (lub/i prawne);
  • jeżeli decydujesz się na budowę z firmą która oferuje konkretną technologię masz prawo zażądać od wykonawcy analizy cieplno-wilgotnościowej dla twojego przypadku – jeśli nie udzieli ci informacji nt. własnego produktu to chyba warto poszukać innej ekipy.

W jednym z poprzednich postów wspomniałam, że nie ma złych technologii. Można je tylko nieumiejętnie zastosować. I tu jest pies pogrzebany. Nie sugerujcie się jednym artykułem (tym również!), wyróbcie sobie opinię sami.

Indywidualna analiza cieplno-wilgotnościowa oraz detal architektoniczny

Jeżeli z jakichkolwiek przyczyn nie macie dostępu do analizy cieplno-wilgotnościowej nt. wybranej technologii możecie zamówić ją u mnie. Nie wykonuję jednak tego wyrywkowo. Oferuję takie pakiety:

  1. Pakiet podstawowy: ściana i dach,
  2. Pakiet średni: ściana, dach lub stropodach, podłoga na gruncie, strop między kondygnacjami,
  3. Pakiet wykonawczy: analizy wybranych przegród wraz z rysunkiem detalu architektonicznego.

Niezbędne będą dane:

  • lokalizacja (gmina) oraz orientacja działki względem kierunków świata (można wysłać mapkę z zaznaczoną działką),
  • standard – (1) spełniający warunki techniczne na 2021 rok lub (2) NF40 lub (3) NF15 – proszę pamiętać, że NF15 i NF40 zależą od strefy klimatycznej!,
  • projekt konstrukcji drewnianej lub/i wzór technologiczny firmy prefabrykującej,
  • projekt architektury,
  • projekt konstrukcji fundamentów,
  • zalecenia inwestora: konkretne materiały lub po prostu wytyczne;

Usługa zawiera: rysunek i komentarz.
Czas realizacji: od momentu przekazania kompletu danych i zaksięgowania wpłaty – max 3 dni robocze.
Płatność z góry, na podstawie faktury proformy.
Forma przekazania: droga elektroniczna w formacie PDF.

Koszt ustalam indywidualnie po rozmowie telefonicznej. Zapraszam do kontaktu.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *